W maju Sejm zdecydowanie przyspieszył prace nad nowym, rządowym projektem ustawy frankowej, przygotowanym przez dr Anetę Wiewiórowską-Domagalską. Po analizach w sejmowych komisjach i przegłosowaniu kluczowych poprawek, przepisy trafiły właśnie do Senatu.
Co ta reforma oznacza w praktyce dla każdego, kto walczy lub zamierza walczyć z bankiem? Przyglądamy się najważniejszym zmianom, które mają diametralnie skrócić czas trwania procesów.
- Stop płaceniu rat automatycznie z mocy prawa!
To prawdopodobnie najważniejsza zmiana z perspektywy portfela kredytobiorcy. Do tej pory, aby legalnie przestać płacić raty na czas trwania procesu, trzeba było składać do sądu specjalny wniosek o tzw. zabezpieczenie. Sąd musiał go rozpatrzyć, a banki niemal zawsze składały zażalenia, co niepotrzebnie wydłużało całą procedurę.
Nowa ustawa wprowadza rewolucję: obowiązek spłacania rat będzie wstrzymywany automatycznie (z mocy prawa) z chwilą, gdy bank otrzyma Twój pozew. Ulga wejdzie w życie sama, bez konieczności czekania na jakiekolwiek decyzje czy zarządzenia sędziego. Nie płacisz rat aż do momentu, w którym sprawa zakończy się prawomocnym wyrokiem.
- Szybciej na sali rozpraw (i przed ekranem monitora)
Ustawa kładzie ogromny nacisk na uproszczenie procedur. Standardem mają stać się posiedzenia niejawne oraz zdalne przesłuchania świadków. Co więcej, sędzia będzie mógł przesłuchać strony procesu również w formie pisemnej. Oznacza to mniej stresu, mniej osobistych wizyt w gmachu sądu i znacznie szybsze tempo zbierania dowodów. Same uzasadnienia wyroków mają być z kolei maksymalnie skrócone i prostsze, co pozwoli sędziom szybciej zamykać kolejne teczki.
- Koniec z dublowaniem procesów przez banki
Do tej pory rzeczywistość sądowa bywała absurdalna. Gdy frankowicz pozywał bank o unieważnienie umowy, bank potrafił wytoczyć zupełnie osobny proces o zwrot wypłaconego kapitału. Efekt? Dwie toczące się równolegle sprawy i podwójna praca dla sądów i pełnomocników
Nowe przepisy pozwolą bankom na złożenie tzw. powództwa wzajemnego w tym samym, jednym procesie – i to aż do końca pierwszej instancji. Ponadto posłowie zdecydowali się na odrzucenie specjalnych ułatwień dla banków w kwestii tzw. zarzutu potrącenia. Oznacza to, że banki będą musiały trzymać się ogólnych, znacznie bardziej rygorystycznych przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, co stawia konsumentów w bezpieczniejszej pozycji.
Na co warto uważać? Ważne szczegóły
Warto pamiętać, że nowe przepisy są skrojone wyłącznie pod kredyty powiązane z frankiem szwajcarskim. Kredytobiorcy, którzy posiadają umowy w euro, dolarach czy jenach, nie będą mogli skorzystać z tych konkretnych ułatwień proceduralnych.
Kiedy przepisy wejdą w życie?
Ustawa przeszła już przez Sejm i obecnie czeka na decyzję Senatu oraz podpis Prezydenta. Zgodnie z planem ma zacząć obowiązywać po upływie 14 dni od momentu opublikowania jej w Dzienniku Ustaw.
Nie czekaj na zmiany – działaj już teraz!
Choć nowe prawo ma na celu przyspieszenie procedur, jedno pozostaje niezmienne: banki dobrowolnie nie oddadzą niesłusznie pobranych pieniędzy. Przygotowanie skutecznego pozwu i bezpieczne przejście przez proces wciąż wymaga twardej argumentacji prawnej oraz doświadczenia w starciach z korporacyjnymi prawnikami.
Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak skutecznie i bezpiecznie uwolnić się od toksycznego kredytu, odwiedź naszą stronę i sprawdź, jak pomagamy na co dzień: sprawy frankowe w Kancelarii Pawlikowscy. Nasi eksperci bezpłatnie przeanalizują Twoją umowę i pomogą Ci krok po kroku odzyskać finansową wolność.
